|
Piwo zdrożeje przez pomyłkę
Posłanki LPR nie chciały, ale podniosły podatek Dzięki dwóm posłankom LPR piwo może zdrożeć o kilkadziesiąt groszy. Urszula Krupa i Gertruda Szumska podczas głosowania wcisnęły nie te przyciski, które chciały, a to wystarczyło, by akcyza poszła w górę. Do pomyłki doszło podczas głosowania nad poprawkami Senatu do ustawy o podatku akcyzowym. 217 posłów było za jej zwiększeniem, tylu samo sprzeciwiało się tym zmianom. Bezwzględna większość wynosiła 219, dlatego głosy Urszuli Krupy i Gertrudy Szumskiej wystarczyły, by zwolennicy wyższej akcyzy na piwo zwyciężyli. Stawka akcyzy wzrośnie do 6,86 zł od hektolitra. Mogło pozostać 4,85 zł. Obie posłanki tłumaczą, że chciały odrzucenia poprawki, tak jak cały klub LPR, ale wcisnęły złe przyciski. - Trochę wprowadził nas w błąd poseł z naszego klubu, który podniósł rękę, a potem się wycofał. Nie wnosimy o ponowne głosowanie, bo jak się dowiedziałyśmy, nic nie wskóramy - powiedziała Urszula Krupa. Przedstawiciele branży piwowarskiej alarmują, że w krajach sąsiednich akcyza na piwo jest o połowę niższa, a w związku z tym także tańszy produkt. Po wejściu do UE, każdy obywatel będzie mógł przywieć z zagranicy 110 litrów piwa. Jeszcze chętniej skorzysta z tego, jeśli "złocisty napój" będzie tańszy niż w kraju. To może wykończyć polskie browary. - Liczymy na Ministerstwo Finansów, które zgodnie z ustawą będzie mogło obniżać stawkę akcyzy - podkreśla Krzysztof Rut z Grupy Żywiec. Jednak z wypowiedzi wiceministra Roberta Kwaśniaka wynika, że resort obawia się, że ewentualna obniżka akcyzy może być wpisana przez browary do zysków, a nie przyczyni się do obniżenia cen w sklepach. - To bzdura. Nam zależy na utrzymaniu produkcji i zatrudnienia. Zysk byłby jednorazowy, a potem byłoby go coraz mniej - skomentował to przedstawiciel jednego z browarów. Henryk A. Sadowski Źródło Życie Warszawy |