Napoje Mieszane -
           


Mixo.pl - nowy serwis z drinkami!
Zobacz najlepsze drinki

    Polityków lej w gardło

"Aleksandra Jakubowska" nie jest z krwi i kości. Składa się z blue curacao, malibu, soku grejpfrutowego i syropu cytrynowego.

Właściciele klubu Salvador przy ul. Franciszkańskiej w Toruniu wpadli na pomysł upolitycznienia swoich drinków. Klientom przygotują "Aleksandrę Jakubowską", "Ryszarda Kalisza", "Renatę Beger", "Józefa Oleksego", "Andrzeja Leppera" i "Leszka Millera". Dlaczego wybrali akurat te postacie polskiej sceny politycznej? - Są wstrząśnięci, ale niezmieszani - odpowiada Mariusz Bajdak, współwłaściciel Salvadora.



Podawana w lokalu "Aleksandra Jakubowska" łączy w sobie lekką goryczkę blue curacao, słodycz malibu, gorycz grejpfruta i kwaśność cytryny. - Drink cieszy się opinią eleganckiego, ale też nieco podstępnego - opowiada barmanka Monika Różalska.

Zdradliwą moc maskuje słodyczą "Renata Beger", która składa się z syropu truskawkowego i wódki żurawinowej. "Ryszard Kalisz" powstał z kolei z 12-letniej szkockiej whisky, Irish Cream i likieru kawowego. - To ciężki, słodki i wypasiony drink - opisuje barmanka.

"Józef Oleksy" z kolei spływa mlekiem. Tworzą go: mleko tłuste, mleko skondensowane, bita śmietana, likier kawowy i Irish Cream. - "Oleksy" jest bieluteńki, tłusty, słodki i niezwykle delikatny. Nie ma mocy - wyjaśnia Różalska.

Na "Andrzeja Leppera" recepta jest prosta: wystarczy wymieszać w dowolnych proporcjach spirytus i sok z buraków. Klienci zamawiają też "Leszka Millera" - drink upojny i bardzo, bardzo czerwony: dużo wódki i mnóstwo soku pomidorowego.

Barmani z toruńskiego Salvadora mogą też wykonać alkoholowe portrety innych polskich polityków, mieszając ze sobą przeróżne gatunki trunków i dodatków. Klienci już teraz pytają o napitki noszące nazwiska pracowników toruńskiego magistratu.

Grzegorz Giedrys

Źródło
Gazeta.pl